Menu

Get your dropdown menu: profilki, free stuff: freetems

poniedziałek, 27 maja 2013

Owoc 009: Neko Fuyu

Kolejna moja ocena i kolejne przepraszam za spóźnienie dla Neko Fuyu.
Musiałam pomóc moim ocenom wspiąć się na wyżyny, jakby to powiedział Kakashi...
Pozwól jednak, że odniosę się najpierw do odwołania z formularza. Umieściłaś w nim 4 podpunkty. Pozwolę sobie je skomentować i wyjaśnić Ci, dlaczego wszystkiego nie mogę uznać.
- występują bluźnierstwa: że tak brzydko powiem "i co mnie to?"; to nie mój interes, nie czepiam się ich, więc podpunkt odpada
- nie masz opisów czego? Bohaterów? W notkach? Nie uściśliłaś, ale powiedzmy, że jeśli będzie czegoś brakować (z opisówek jakichkolwiek) to przymknę oko i nie odejmę punktów
- ortografia jest słaba: no tego żadna oceniająca nie może uznać (przepraszam, że nie ma tego w regulaminie, mój błąd), ponieważ blogger ma sprytną ikonkę, takie ABC z zieloną fajeczką, tuż nad ramką z tekstem, po prawej stronie... Ta ikonka sprawia, że pisownia jest sprawdzana. Słownik nie ma wszystkich wyrazów, tym bardziej japońskich imion, ale czy przepisujesz, czy kopiujesz skądś swój tekst, czy robisz cokolwiek, zawsze wystarczy spojrzeć na koniec czy nie ma czerwonych podkreśleń!
-Google Chrome też nic nie zmienia. Po prostu ocenię bloga otwierając go w Chromie... Ale dobrze, że napisałaś.

Okej. To by było na tyle... No, to jadziem z dziadziem:

1. Tytuł
     Wchodzimy na bloga, tytuł mamy zarówno na karcie, coby się nie pogubić, oraz na nagłówku, coby było piknie... Tytułu czepiać się nie będę, ładna maksyma. W dodatku bardzo trafna, szczególnie jeśli w grę wchodzi logika i czysty rozsądek. Zaprawdę, przeszłości nijak nie da się doczekać... Tylko z adresem jest nieco gorzej. Jest bardzo długi i ciężko go zapamiętać, ze względu na niepolskie słowa. Właściwie rozumiem tylko jedno: Deidara. Ale to akurat zrozumie każdy, kto choć raz oglądał Naruto Shippuuden, a tym bardziej ktoś, kto się tym naprawdę interesuje. A inni i tak nie mają czego tu szukać... Nie zauważyłam też, żeby gdziekolwiek te słowa były wyjaśnione... Czu one coś w ogóle znaczą? Nie wiem... Google też nie chciał ze mną współpracować w tej sprawie, więc podejrzewam, że jesteś jedyną osobą, która widzi w tym jakiś sens.
A może i nie?
Nie ma co gadać, 4 pkt.

2. Pierwsze wrażenie.
    Pierwsze wrażenie nie jest złe. Miejsca na nagłówku zajmują kolejno (wielkościowo-rzucają się w oczy): Deidara (i bardzo dobrze, bo o nim jest opowiadanie), tajemnicza brunetka (też słusznie, w końcu jest postacią wyjątkową w opowiadaniu) i reszta członków Akatsuki (nie wszyscy, ale mniejsza z tym). Dominuje czerń, ale złota czupryna Deia, złote ptaki (czyżby jego sztuka?), żółty napis i złote cienie kart doskonale się komponują. Generalnie nie przepadam za połączeniem czerni z żółcią, ale ocena ma być obiektywna, więc powiem szczerze, że wygląda to elegancko. Nie ma tutaj nawet co więcej pisać, ponieważ jedyny minus to ułożenie kart. Powinny być przesunięte w prawo, ponieważ z lewej zachodzą na rysunek, a z prawej pozostaje pustka...
Ale to niewielka strata. I tak za pierwsze wrażenie dostajesz w pełni zasłużone 4,5 pkt.

3. Grafika, kolorystyka.
    Obrazki to właściwie tylko ten nagłówek oraz kilka reklam po prawej stronie... Przynajmniej na stronie głównej. Bardzo dobry jest patent z nieruchomym Deidarą po lewej stronie, ponieważ na tak czarnym blogu, jego jasne włosy, złote ptaki i taka rozświetlona postać doskonale rozjaśniają całość. Genialnie również wyglądają poświaty za kartami i wokół głównego posta...
Idąc dalej natrafić można na galerię. Jest to ciekawe rozwiązanie, którego nie widziałam jeszcze na żadnym blogspocie. Szkoda, że jest tam tylko jedna bohaterka, ale ostatecznie wystarczy w google wpisać Akatsuki  i już się ma pod dostatkiem wszystkich innych kadrów i artów z nimi... No i ich fotki znajdują się w zakładce "bohaterowie", ale o tym mowa w dalszych podpunktach...
Muszę jeszcze dodać (no nie mogę się oprzeć), że wybierasz naprawdę super arty! Tak więc dostajesz pełne 10 pkt. za to co już wymieniłam oraz za to, że tych obrazków nie ma zbyt wiele i nie przeszkadzają w odbiorze bloga.

4. Dodatki.
    Dodatki, dodatki... Często mam w tym podpunkcie problem, bo stawka (10 pkt) jest wbrew pozorom duża, a czasem naprawdę ciężko wyskrobać nawet 5 pkt... U Ciebie problemu jako takiego nie było. Masz dużo kart, ale nie za dużo. Wszystko jest ładnie posortowane. Na stronie głównej jest ich niewiele, ale nie jest to szczątkowa ilość. Ciekawa jest statystyka, ponieważ po raz kolejny mnie zaskoczyłaś. Zazwyczaj ludzie starają się wymyślić oryginalną nazwę na przybyłych gości, a Ty ich zwyczajnie uśmierciłaś... No cóż, można i tak. W zasadzie na tej stronie są tylko najważniejsze rzeczy: ogłoszenia, statystyka, obserwatorzy i reklamy... Masz nawet linki do stron na facebooku, który wprawdzie jest coraz mniej popularny z powodu wszechobecnego aska, ale nadal dobrze funkcjonuje. Ja jednak jestem zawziętą melomanką i zauważyłam, że większość ludzi lubi muzykę. Dodatkowo lubią manifestować swoje upodobania, wrzucając tylko najlepsze (według nich kawałki). A do kompletu z favikoną, mógłby być też oryginalny kursor... Jest też masa innych dodatków, wyrażających w jakiś sposób autora. No i pozostają nieśmiertelne jednopartówki, które zawsze cieszą czytelników jak głupich.
Ale myślę, że jak Ci dam 8,5/10 pkt. to się nie obrazisz, prawda?

5. Treść i gramatyka.
    Kolejny blog o Deidarze... Mam wrażenie, że jest to najpopularniejszy gość w Akatsuki. Ale co się dziwić? Nawet jeśli nie jest ulubionym bohaterem, dla większości fanów Akasi będzie gdzieś na wysokim miejscu, nie sądzisz? Ale do rzeczy: tematyka trochę oklepana... Blog o Zetsu, albo Tobim, nie mówiąc już o Kakuzu (Kakuzu i dziewczyna?), byłby z pewnością oryginalny. Ale nikt nie zabrania Ci powielać schematu! Tym bardziej, że sama mam takiego bloga i wiem, że ciężko wymyślić coś innego, z nimi, żeby było przyjemne, może trochę zabawne, żeby pokazać ich jako silnych, ale w gruncie rzeczy dobrych i całkiem ciekawych ludzi... Tego czepiać się nie będę, ale wspomnieć wypada.
Pozwól jednak, że ograniczę się do słów: bardzo ciekawe opowiadanie. Naprawdę. Dzięki Twojemu zgłoszeniu mam przynajmniej co czytać!
A teraz część druga, bardziej oficjalna, czyli gramatyka i stylistyka. Na początku się rozpisałam bardzo bardzo o tym znaczku ratującym tyłek dyslektykom i ludziom z gorszą orientacją w gramatyce, a tu się okazuje, że piszesz niesamowicie poprawnie! Mam nadzieję, że Cię to ucieszy. Dialogi są poprawne. Konstrukcja jak w prawdziwej książce. Opisy zadowalające. Nie są to wypracowania na kilka stron, ale krótkie i bogate w treść. Tym bardziej, że mimo krótkich poszczególnych opisów danej chwili, całe rozdziały są zadowalającej długości. Nie czyta się ich godzinami, ale całość nie przelatuje w trymiga. Ortografów też nie ma. Zazwyczaj. Wyłapałam kilka drobniutkich błędów, ale to w większości (chyba) przejęzyczenia lub źle wciśnięty ALT. Interpunkcja też dobra. O przecinkach i kropkach na końcach zdań pamiętasz. Gramatycznie nawet błędów nie było. Tworzysz krótkie zdania, co jest dobre. Są ludzie, którzy tworzą zdania-tasiemce i potem bzdury wychodzą. A to zupełnie niepotrzebne!
Tak więc jak widzisz, odwołanie w sprawie ortografii było zupełnie niepotrzebne. Straciłabyś też punkty, a za te drobne błędy (bo takie też się powinno eliminować), zabiorę Ci tylko pół punkciku, więc masz ponownie 9,5/10.

6. Bohaterowie
    Szczerze Ci powiem (i mam nadzieję, że inni mnie za to nie zabiją), że Twój blog jak na razie wypadł w tych ocenach najlepiej! Naprawdę. Bo to kolejne miejsce, gdzie zgarniasz dużą ilość punktów. A mianowicie: zakładka osobna jest. Bohaterowie są opisani wszyscy, zarówno główni, jak i drugo oraz dalszo planowi. Są zdjęcia, są opisy. Są nawet cytaty, trochę z anime, trochę Twoje, z tego co się orientowałam. A nawet jeśli Twoje, to bardzo dobrze odzwierciedlające dusze bohaterów... To kolejny oryginalny pomysł! Po raz któryś przy Twojej ocenie nie mam co się rozpisywać. Niestety człowiek pisze zazwyczaj więcej o tych złych rzeczach...
Otrzymujesz 20/20 pkt.

7. Linki
    Linki są. Osobno, jak na osobę poukładaną przystało... Zdziwiłam się trochę, gdy wyniosło mnie pod całkiem inny adres, ale w sumie mój blog jest skonstruowany tak samo, więc nie wiem co mnie tak zaskoczyło... Na tej podstronie też jest bardzo ładny szablon. Pasuje do linkowni. Podoba mi się, że linki posegregowane są poszczególnymi kategoriami. To ułatwia ludziom poruszanie się po stronce. Naliczyłam trzy Twoje blogi oraz  dwadzieścia osiem innych blogów, z których po raz pierwszy się zdarzyło, żeby działały wszystkie. Dodatkowo masz oznaczone Twoje ulubione, to kolejny plus. Dobrze, że nie są to tylko linki do opowiadań, ale też do katalogów, szabloniarni, ocenialni i innych przydatnych stron. Mam nadzieję, że po przeczytaniu oceny znajdzie się tam również nasz adres.
Ponownie max, choć tym razem to tylko 5 pkt.

  8. Zaangażowanie
     Powtórzę się: wreszcie mój ulubiony podpunkt. I znów się powtórzę: nie mam pojęcia dlaczego. U Ciebie to chyba jeden ze słabszych podpunktów... Notki pojawiają się albo raz na miesiąc, albo raz na dziesięć dni. Tu nie chodzi o to, że mają być idealnie co siedem dni, czy jakoś tak, ale dobrze by było, gdyby notki ukazywały się np. dwa razy w miesiącu. Raz na dwa tygodnie to nie tak dużo. Można przygotować na brudno, a potem przepisać. Czasem widać gdzieś odpowiedzi na komentarze, chodź w sumie rzadko. Częściej zwracasz się do ludzi ogółem, w notkach. A zapewniam Cię, że czytelnikom miło, gdy dostaną jakąś dedykowaną notkę, zostaną wspomnieni w dopiskach, albo po prostu dostaną odpowiedź na swój komentarz. Szczególnie, gdy jest on naszpikowany wszelakimi uczuciami. Nie wiem tylko, czy te obrazki Ichi w galerii są naprawdę Twoje, czy skądś wyszukane?
Wrócę jednak do głównego tematu, czyli do zaangażowania. To pojęcie można różnie interpretować, ale jak dla mnie plusem (dodatnim, jak to niektórzy intelektualiści mówią) jest chociażby te osiem cyferek po prawej stronie, które składają się w Twój numer gg. To też przecież świadczy o Twojej otwartości i dobrym nastawieniu dla czytelników, prawda?
Mimo wszystko, ten punkt naprawdę poszedł Ci najsłabiej i dostajesz tylko 12/20 pkt.

 9. Inne
     No, ocena się powoli kończy, ale został nam jeszcze ten jeden, ostatni punkt. Tutaj sprawa jest prosta. Przyznaję Ci pełne 5 pkt za:
-cytaty (wiem, że już o nich mówiłam, ale pod ten punkt też podpadają)
-button (nie każdy go ma, a w dodatku Twój jest bardzo fajny-prosty i konkretny)
-ostrzeżenie o przekleństwach (taki banał, nie? tylko, że ludzie o tym zazwyczaj nie myślą, a to naprawdę niektórych razi i dobrze jest umieścić taką adnotację).

Podsumowanie
    Blog jest naprawdę super, ale straciłaś tu pół punkcika, to cały punkt i tak wyszło, że masz 78,5 pkt. na 100 możliwych... To daje Ci status Owocka (dobry). Jak już mówiłam, to jeden z najlepszych blogów jakie widziałam, ale sama widzisz, że takie drobnostki sprawiają, że jeszcze nie jest idealnie. Ale może być. Nawet tracąc na zaangażowaniu za częstotliwość dodawania notek, swobodnie mogłabyś dostać ocenę bardzo dobrą lub celującą. Trzeba tylko chcieć i ciągle dążyć do zmian. Oczywiście na lepsze. Jeśli jednak się z czymś nie zgadzasz, jest prosta rada: zmień coś w minimum 2 podpunktach z całej oceny i zgłoś się ponownie. Pamiętaj, że wtedy ocena przypadnie Ci bez kolejki!

Powodzenia w bloggowaniu życzę i miłej nocki!

Ważne nr 3

UWAGA! 
Wiadomość zarówno dla stażystek, jak i dla chętnych do oceny: Minnou Josei zrezygnowała ze stażu i niestety nie będzie już oceniać razem z nami... Niedługo ją usunę z ramki po prawej stronie, ale na razie wrzucam tylko tę informację i lecę na próbę do bierzmowania...
W dodatku po raz enty przepraszam za te opóźnienia, ale np. wczoraj niespodziewanie wyjechałam do Krakowa. Sama podróż trwała prawie 3 godziny (w 2 strony 6), więc nie miałam kiedy dodać ocen. Naprawdę przepraszam i cały czas nadrabiam zaległości, zapewniam.

sobota, 25 maja 2013

Owoc 008: Mrs. Riddle

No i kolejna spóźniona ocena, za co bardzo przepraszam, ale trochę nie wyrabiam ze szkołą. Koniec roku, zrozumcie proszę. Ale do rzeczy: do oceny tym razem pójdzie parodia Akatsuki. Ojć. Będzie ciężko, bo jak to czytam, to nie mogę przestać się śmiać :D

Do dzieła więc!

1. Tytuł
     Parodia Akatsuki! I wszystko jasne... Aż chciałoby się rzec: jest Akatsuki, jest impreza. Tytuł krótki, ale i blog taki "malutki", więc pasuje. W dodatku jak już wspominałam przy poprzedniej ocenie: diabeł tkwi w szczegółach. A tutaj szczegół jest taki, że dwa słowa opisują nam całego bloga. O czym? O śmiesznych przygodach, zabawnych zdarzeniach, komicznych sytuacjach idt, itp, etc, usw. O kim? O Akatsuki. Jeśli ktoś interesuje się Naruto, wie o co chodzi. Jeśli nie to i tak nie ma tu czego szukać, ponieważ jest to parodia i by zrozumieć sens humoru, trzeba znać oryginał. Adres również trafiony, ponieważ prócz w/w treści zdradza nam również autora i Akatsuki OC zarazem.
Nie ma co gadać, 5 pkt.

2. Pierwsze wrażenie.
    W sumie to o co chodzi? Bo z jednej strony parodia i Akatsuki, a z drugiej lekko uśmiechnięty Deidara i znudzony Sasori, na szarym tle nagłówka, na czarnym tle bloga... Czarne i szaro-bure litery. Koniec. O ile wiem (a wiem!), to Akatsuki ma więcej niż dwóch członków, a parodia nie powinna zaczynać się od widoku znudzonego gostka...
Ale, ale. Zaczęłam od tej złej strony, a przecież jest jeszcze ta dobra! Blog jest skromny, wchodząc na niego nie oślepia człowieka blask tysiąca słitaśnych dodatków, oczodajny nagłówek czy brokatowe buttony, tylko nagłówek przechodzący od razu w tło postów i dodatków oraz tło całego bloga.
Optymistycznym akcentem, który rozwesela stronkę jest króliczkopodobne stworzenie po lewej stronie. Ale o nim w dalszej części oceny.
Za pierwsze wrażenie dostajesz w pełni zasłużone 4 pkt.

3. Grafika, kolorystyka.
    Obrazków brak. Kolorów właściwie też. Czarny, szary i taki... Bury? Brązowo-szary? Nie wiem jak to określić. Do tego czerwone chmurki na nagłówku i różowy króliczek, button, dwie reklamy i trzy obrazeczki. Mało, mało, nie powiem... Nawet nie ma się co rozpisywać.
Znów 4 punkty, ale tym razem aż na 10... No, może Ci wystarczy i mnie nie zabijesz. Byłabym wdzięczna.

4. Dodatki.
    Kolejne pole, na którym nie dałaś czadu. Jest już jednak nieco lepiej niż poprzednio. Zacznijmy od tego, co najbardziej rzuca się w oczy, czyli słodki króliczek, który od początku towarzyszy nam przez cały blog, bez względu na przewijanie i przełączanie stron. Najpierw myślałam, że ot, taki tam dodatek, ale potem zauważyłam, że da się na niego kliknąć i otwiera się strona z różnymi mniej lub bardziej słitaśnymi bajerami. No to jest zdecydowanie plus. Idąc dalej, czyli przewijając stronę, trafić można kolejno na button, reklamy i obrazki. No, mało, ale są różne formy ozdób bloga. Innymi dodatkami są szeroka lista i favikona.
Do kompletu brakuje mi np. muzyki (wiem, że nie każdy lubi, ale da się ją ustawić bez automatycznego włączania), czy ciekawego kursora (może z Tobim?).
Tak więc, jak już mówiłam: jest lepiej. 6/10 pkt.

5. Treść i gramatyka.
    Kolejny blog o Akatsuki. Kolejny blog przygód paczki, która w anime wydaje się być najgroźniejszą grupą na świecie, a bloggerzy usilnie robią z nich fajnych, miłych, uczuciowych, trochę gapowatych chłopców. Z doświadczenia wiem, że mimo wszystko człowiek czuje niedosyt, ma swój własny plan na ukazanie Akatsuki w całkiem nowym świetle, ma nadzieje, że będzie oryginalny i... I w Twoim przypadku tak się stało. Często widuje się motyw "Zbirów na wesoło", ale jeszcze nigdy nie widziałam, by ktoś napisał to w ten sposób!
Względnie, w tym podpunkcie mogłabym się czepić formy. Rozdziały są krótkie, akcja pierońsko szybko przelatuje, a przeczytanie Twoich pięciu chapterów zajmuje może piętnaście minut. Góra dwadzieścia. Więcej, jeśli liczyć przerwy na śmiech, ponieważ to jest naprawdę komedia. Nie jest to opowiadanie, które ma ręce, nogi, głowę i wątrobę, ale luźna komedia, którą miło się czyta.
Właściwie nie do końca wiem jak to ująć, ale mogę powiedzieć tylko, że treść jest naprawdę świetna.
Przejdę jednak do części drugiej, czyli prześwietlę historię pod kątem błędów... Na szczęście nie jest ich dużo. Właściwie, nie ma ich prawie wcale, ze względu na formę. Ortografów można byłoby się doszukiwać, ale nie ma nawet czego. Narracji też nie ma, ale nie odejmę za to punktów ze względu na formę opowiadania. Właściwie to musiałabym je odjąć, gdyby ta narracja była. Przyczepię się tylko do interpunkcji, ponieważ jak pytają, dajesz pytajnik. Jak krzyczą, dajesz wykrzyknik. Ale jak coś zwyczajnie powiedzą, to kropki zwyczajnie brak.
W standardowym opowiadaniu przyczepiłabym się do minek, ale tutaj wyraźnie zastępują one narratora i są trafione, czytelne oraz bardzo wymowne, więc przemilczę tę kwestię.
Przyczepię się za to do długości notek. Ja rozumiem, że to jest parodia i to w zasadzie sam dialog, ale przynajmniej o 1/3 pasowałoby to wydłużyć... Tym bardziej, że rozdziały pojawiają się naprawdę bardzo rzadko i w ramach rekompensaty mogłyby być bogatsze w treść.
Dlatego właśnie tutaj będzie 19,5/20 pkt. Już nawet ta długość tak nie przeszkadza, jak interpunkcja. Kiedyś pisałam opowiadanie w tym stylu i wiem, że ciężko wymyślić bardzo długą akcję składającą się z samych dialogów.

6. Bohaterowie
    Jakoś takoś się to układa, że raz masz dużo punktów, a raz mało... Więc pewnie wiesz, że tutaj się nie popisałaś. No bo co można powiedzieć o bohaterach? Akatsuki kto zna, ten zna i niech mu to starczy, ale tutaj są oni przedstawieni w innym świetle, są właściwie innymi osobami. Nie sądzę, żeby Kakuzu był aż takim fanatykiem w kwestii pieniędzy, a Sasori i Deidara to homo... Albo jeden z nich. Czy jakoś tak. W pierwszej notce przedstawiłaś jednak Riddle. Jako tako, bo te dialogi z Harrym i Voldim średnio można było nazwać przedstawieniem, ale koniec końców człowiek (wysilając szare komórki) może sobie przypomnieć i zajarzyć, że Riddle i autorka to prawie/dokładnie ta sama postać (niepotrzebne skreślić), a potem zauważyć zakładkę po prawej stronie i... Resztę dośpiewaj sobie sama, to nie takie trudne.
Ze względu na zdjęcia bohaterów, mogę uznać, że zasłużyłaś na połowę, czyli 10 pkt.

7. Linki
    Linki. Czy tu istnieje coś takiego? Ano, coś tam się znajdzie. Masz ich dwanaście, z których wszystkie działają. No i to jest dobra rzecz. Dwa tylko nie prowadzą do powiadań i jest to m. in. link do tejże ocenialni. Ale za to te z opowiadaniami nie kończą się na Naruto. Znalazłam tam bowiem coś na temat Fairy Tail i HP... Linków nie jest Bóg wie ile, ani nie rozchodzą się wszędzie gdzie się da, ale myślę, że 4,5/5 pkt. będzie. I widzisz? Znów jest ten lepszy wynik!


 8. Zaangażowanie
     Ach, no i moje ulubione... Pieron wie dlaczego. Zacznę od złej wiadomości: jest kiepsko. Po pierwsze notki są rzadko. Strasznie, potwornie, mega, totalnie rzadko. Nazwij to jak chcesz, ale nie jest dobrze. Chyba się ze mną zgodzisz, że jeden rozdział na miesiąc to mało? A notki są naprawdę genialne i szkoda, że tak zaniedbujesz sprawę. Ja rozumiem, że człowiek czasem nie ma chwili wolnego, ale miesiąc? Ja też gonię w piętki, a jakoś w dwa tygodnie wystawiłam te dwie oceny, które naprawdę wymagają myślenia i jeszcze jutro dorzucę kolejne, ale nie mam już siły ich przepisywać...
Widzę tutaj jednak kontakt z czytelnikami. Wreszcie jakiś plus. Masz też własny button, a nie każdy blog jest zaopatrzony w taki drobiażdżek. Jeszcze jeden plusik stanowi tekst po prawej stronie. Takie nic, generalnie informacja o spamie... Ale dalej jest zachęta do współpracy i uśmieszek. Niby nic, a cieszy. Naprawdę. Jednak choćbym chciała i nie wiem jak się starała, nie mam tu z czego naciągnąć i dostajesz słabiutkie 8/20 pkt...

 9. Inne
     Na szczęście ocena dobiega już końca. Nie chodzi mi o to, że blog jest zły, ale jest w nim mało treści i ciężko się pod coś podpiąć. Solidnie nadrabiasz treścią, ale to za mało. Pod ten podpunkt podpada chyba jedynie króliczek. Wspomniałam już o nim na początku oceny, ale wspomnę i tu, ponieważ nawet jeśli to zwykły gadżet, to mało blogów ma taki i to Ci się chwali.
A właściwie, zazwyczaj nie biorę pod uwagę statystyki, ale u Ciebie muszę. To jest naprawdę zadziwiające, że masz wstęp oraz pięć rozdziałów, a ponad trzy tysiące wejść i średnio po dziesięć komentarzy pod każdą notką. Nie wiem jak Ty to robisz, czy się jakoś reklamujesz, czy co, ale to naprawdę wyczyn, bo niektórzy i przy setkach reklam nie mają takiego wyniku.
Tak więc powiedzmy, że za ostatni punkt uzyskałaś 2,5/5 pkt.

Podsumowanie
    Z przykrością stwierdzam, że blog wypadł kiepsko. Tak jak napisałam w pierwszym wrażeniu, blog z początku sprawia wrażenie niemalże idealnego. Sama jednak widzisz, że jakby przyjrzeć się mu tak bardzo dokładnie, to wiele mu do tego ideału brakuje. Uzbierałaś 63,5 pkt. czyli jesteś Niedojrzałym Owocem (dostateczny). Jeśli jednak nie zgadzasz się z którymś punktem, napisz. A jeśli zmienisz w jakiś sposób min. dwa podpunkty ujęte w ocenie, to możesz zgłosić się do ponownej oceny do mnie lub którejś ze stażystek.

Pozdrawiam!

PS. Kolejne oceny dodam jutro po południu, bo padam na twarz. Dobranoc miśki.

Owoc 007: Madeleine Evans

Okej, pierwsza spóźniona ocena, to ocena bloga Madeleine Evans, jednej z naszych stażystek ;)
Przepraszam, że dopiero teraz, ale najdalej w przyszły wtorek to się skończy. Po prostu codziennie mam albo sprawdzian, albo próbę przed bierzmowaniem i tak to jakoś wypada, że mam mało czasu. Wczoraj do 1 w nocy nad historią siedziałam :/
Ale do rzeczy: chętnych zapraszam do przeczytania oceny. Może przyciągnie Was to na bloga?

1. Tytuł
     Wiatr przeznaczenia. Brzmi łagodnie, a zarazem poważnie. Spokojnie, a zarazem tajemniczo. Mieszane uczucia, ale właściwie tytuł jest zrozumiały. W dodatku pasuje do shinobich. W połączeniu z favikoną, choć to nie na ten podpunkt... Adres też jest logiczny, spójny. Oba nie są najlepsze i najoryginalniejsze na świecie, ale nie są też złe. Z miejsca wskazują na bohaterów opowiadania i anime/mangę z której pochodzą. Właściwie, to nie wiem co o tym sądzić, ale chyba 3 i pół punktu będzie w sam raz!

2. Pierwsze wrażenie.
    Ogrom. Duży, czytelny nagłówek, jakby przesunięty w prawo... Tylko czemu? Ach, no jasne. Szablon nie mieści się na ekranie i trzeba go przewijać! Okej. Idźmy dalej. Układ trzy kolumnowy, ale jakoś tak... To wszystko wygląda nieco chaotycznie... Tu jedno, tam drugie, brak ciągu przyczynowo-skutkowego, czy jak to tam ująć... Jak go zwał tak go zwał, byleby się dobrze miał, a za pierwsze wrażenie dostajesz znów 3,5 pkt.

3. Grafika, kolorystyka.
    Obrazki to tu, to tam. Po lewej, po prawej, na środku... Jak Cię mogę, gdzie Cię bądź. Ale są i jest git. Nagłówek też jest super, ponieważ ma dopasowane kolory, oryginalne ujęcie i kształt. Zazwyczaj są zwykłe, prostokątne. Względnie okrągłe. Ty dałaś coś bardziej oryginalnego, co Ci się bardzo chwali.
Tło jest do nagłówka idealnie dopasowane, a kolor czcionki na bardzo jasnym tle bardzo dobre współgra z całością. Jedynie chat się trochę wyróżnia, ale i tak jest nie najgorzej. Szablon robiłaś sama, co jest dużym plusem. Rysunków w notkach nie widzę, ale to nic, bo bardzo dużo jest wszędzie indziej.
Tak więc gdyby nie to, że od ilości obrazków robi się mętlik w głowie, miałabyś max. A tak: 9/10 pkt. Może Ci wystarczy ;)

4. Dodatki.
    No i tu masz z góry max, ale żeby nie było, powiem dlaczego. Dodatków jest dużo. Od zwykłych, przez kursor i favikonę, aż po kody html. Są reklamy, obrazki, zapowiedzi kolejnych notek, chat i dużo innych. A na dodatek bardzo ciekawie je podpisałaś. Na przykład podoba mi się chat "U Ichiraku", misje, shinobi Konohy itd.
Tak więc, jak już mówiłam, pełne 10 pkt.

5. Treść i gramatyka.
    Tematyka... Jak wiele blogów, ten znów jest na podstawie anime i mangi "Naruto". Właściwie nic dziwnego, ponieważ anime jest bardzo popularne, a i manga ma wielu fanów... Sęk w tym, że niewiele ludzi pisze o tejże parze (jeśli już ktoś zdążył zapomnieć, to chodzi mi o Minato i Kushinę), co czyni opowiadanie wyjątkowym. Jeśli idzie o charakter Twojego stylu, to jest bardzo dobry. Mam tu na myśli poprawny zapis, bez chociażby cyfr, albo niekończących się dialogów bez słowa wtrącenia kto gdzie i kiedy mówi. Narracja więc jest jak najbardziej prawidłowa. Podoba mi się, że nie szczędzisz słów. Robisz długie, wyczerpujące opisy miejsc, zdarzeń, uczuć i czego tam jeszcze dusza zapragnie. Wyłapałam drobniutkie błędy, o które nie ma nawet sensu się kłócić, ponieważ z doświadczenia szkolnego wiem, że nawet polonista takie błahostki by wybaczył np. na sprawdzianie czy wypracowaniu.
Masz na razie 14 rozdziałów (odcinków, jak kto woli), a z akcją zabrnęłaś... No nie wiem. Ciężko ocenić, bo nie wiadomo jaki masz plan na przyszłość. Ale nie spieszysz się zanadto z akcją. Może momentami, ale generalnie nie znalazłam dwu zdaniowych streszczeń wydarzeń z całego tygodnia, co niewątpliwie przeszkadzałoby w czytaniu Twojego opowiadania.
Właściwie nie będę się rozpisywać, bo co tu można dodać? Skoro opisy są poprawne, dialogi poprawne, stosujesz dużo chwytów takich jak porównania czy epitety, nie gnasz z akcją jak na wyścigach... To jest chyba wszystko.
Fabuła też jest ciekawa, ponieważ raz jest konkretna akcja, a raz drobny, zabawny epizodzik, jak w prawdziwym życiu. Dlatego też jedyne do czego się mogę przyczepić, to te nieliczne błędy o których już wspomniałam. Staraj się unikać zdań-tasiemców, ponieważ czasem początek takiego zlepka słów kłóci się z końcem, tworząc coś zupełnie niezgodnego z zasadami ortografii.
Dlatego będzie tutaj 19/20 pkt.

6. Bohaterowie
    Zakładka jest, bohaterowie wymienieni są. Pół sukcesu za Tobą. Jednak diabeł tkwi w szczegółach, a szczegół jest taki, że bohaterów jest (aż) trzech. Rozumiem, że to wokół nich kręci się główna akcja, ale zawsze można podzielić notkę o nich na pół i u góry dać bohaterowie czy postacie główne, a na dole zostawić pole dla tych drugoplanowców... To już w sumie kwestia gustu.
Zdjęcia są, po jednym "dorosłym" i "dziecięcym", na otwarcie i zamknięcie opisu. Mogłabyś się tylko trzymać tego, że jeśli najpierw dajesz zdjęcie młodego bohatera, to potem dopiero dorosłego. A tak, to wygląda jakby Kushina i Jirayia się starzeli, a Minato młodniał... No, może taki był Twój zamysł, ale tego nie da się stwierdzić na podstawie trzech osób. Gdyby było ich więcej i system ten się przeplatał, to owszem. Można by było powiedzieć, że to tak miało być.
Zostawmy już jednak te nieszczęsne zdjęcia i przejdźmy do samych opisów. Są krótkie, niemalże szczątkowe. Kłóci się to z faktem, że dałaś aż po dwie fotki postaci oraz tym jakie obszerne i piękne opisy tworzysz w głównym opowiadaniu. Właściwie ograniczasz się do urodzin, wieku, pochodzeniu i dwóch/trzech zdań o ich osobowości.
Powiedzmy, że zasłużyłaś na 12 pkt, choć tak naprawdę ciężko mi to ocenić. Mam mieszane uczucia.

7. Linki
    Linki, linki... Czy ja tu widzę linki? No, coś tam jest. Głównie są to wszędobylskie buttony i reklamy różnych blogów. Powinnaś pomyśleć nad zakładką "reklamy", "polecam" lub coś w tym stylu. Ale wracając do głównej treści podpunktu:
Pierwsze co rzuca się w oczy to w/w buttony. Dopiero potem, przeszukując stronę, natrafić można na długą listę linków. Powiedzmy sobie szczerze, reklamy o wiele mniej interesują czytelników niż inne blogi. Może nie każdego, ale przeważnie większość. Zgodnie z tym, co robię zawsze, policzyłam je. Linków po prawej stronie jest trzydzieści jeden, a reklam po stronie lewej siedem. Nie liczyłam reklamy ocenialni, ponieważ znajduje się w linkach oraz Twojej reklamy, bo to nie wchodzi w ten podpunkt. Razem masz ich więc trzydzieści osiem. Prowadzą w różne strony internetu, że się tak wyrażę, co jest pozytywne. Nie wiem, czy można tu jeszcze coś napisać. Spełniłaś wszystkie warunki: jest ich dużo, prowadzą w różne miejsca... Wszystkie też działają, nie zostawiłaś pułapek typu "blog nie istnieje".
Tak więc, 5/5.

 8. Zaangażowanie
     Nie wiem czemu, ale jest to mój ulubiony podpunkt... Może dlatego, że lubię widzieć, że komuś zależy. Cóż. Co ja tu mogę powiedzieć? Ponownie trafiasz dziewczyno w dziesiątkę. Zacznę jednak od samego tekstu:
Zwracasz się do ogółu czytelników. Nawet do tych, którzy mało komentują, lub nie robią tego wcale. I bardzo dobrze, bo ktoś musi pierwszy wyciągnąć tzw. przyjazną dłoń. Nie odpowiadasz na komentarze pod nimi, ale w następnej notce. To też nie grzech, tylko kwestia gustu... I chyba nawet rąbnę Ci ten pomysł, a co! Nie wiem czemu, ale dopiero u Ciebie zauważyłam, jakie to wygodne, choć samą metodę zaobserwowałam też u innych pisarzy.
To co jeszcze tyczy się notek, to z pewnością ich "częstotliwość". Bynajmniej nie chodzi tu o to, żeby notki ukazywały się raz na dwa dni, ale żeby to też nie przeciągało się do dwóch miesięcy. Żeby było widać, że człowiek coś robi na blogu, nawet jeśli nie wrzuca posta, albo chociaż informuje czytelników o jakiejś nadprogramowej, dłuższej nieobecności. No i u Ciebie z tym również nie widzę problemu, ponieważ notki pojawiają się średnio raz na tydzień, informacje o nieobecnościach są, a w tygodniu udzielasz się na shoutboxie. Kolokwialnie mówiąc: jest git.
W ciągu dalszym przejdę do dodatków, wskazujących na Twój wkład w bloga poza samym pisaniem i tworzeniem wyglądu. Z nich mogę wymienić tu:
-zakładkę z informacjami o Tobie
-zakładkę z informacjami o blogu (właściwie taki drobiazg, a pojawia się w niewielu miejscach)
-duuuużo, dużo, dużo i jeszcze raz dużo obrazków (ktoś je musiał wyszukać)
-zapowiedzi kolejnych chapterów
-rozmowy na chacie
-TVBA: niektórzy się w to nie bawią, ale to też jakoś świadczy o ogólnym zaangażowaniu, ponieważ siłą rzeczy zgadzasz się na ujawnienie minimalnej części prawdy o sobie.
Nie ma tylko nic z Twojej twórczości poza blogowej... Żadnych zdjęć, filmików, rysunków itp. Trochę tego brak, to wszystko jest li i jedynie z neta wzięte.
Reasumując, uzbierałaś tu 17,5/20 pkt.

 9. Inne
     Punkt dziewiąty i ostatni... Pod niego również można podciągnąć TVBA, ale to rzecz gustu, bo właściwie Ty tego nie wymyśliłaś, tylko się zgodziłaś na wzięcie udziału. Podoba mi się obrazek na dole strony, "zachęcający" do komentowania. Może nic mega-super-ultra wypasionego, ale ciekawy dodatek, którego nie widziałam dotąd na innych blogach. Nie widzę natomiast żadnych notek specjalnych, a szkoda. Byłoby ciekawie poczytać notki dodatkowe o MinaKushi, zapewniam.
Za punkt ostatni dostajesz połowę "doli", czyli 2,5 pkt.

Podsumowanie
    Blog dobry. Taką esencją z całej tej oceny byłoby to, że blog jest duży (trzeba go zmniejszać), notki są bogate w opisy, jest mnóstwo obrazków i rozmawiając z ludźmi Tworzysz obraz wesołej, rozgadanej Madeleine, co z pewnością wychodzi Ci na plus.
W sumie uzbierałaś 82 punkty na 100, co zgodnie z kryteriami pozwoliło Ci załapać się do statusu Dojrzałego owocu (bardzo dobry). Oby tak dalej! Albo i lepiej... Pozdrawiam.










No i taka uwaga do autorek, tutaj jest moja podstrona, na którą serdecznie Was zapraszam do obejrzenia. Prosiłabym też o jak najszybsze wysłanie brakujących linków. Wtedy dodam rozpiskę, jak konkretnie macie je uzupełnić, bo częściowo przemyślałam już sprawę z regulaminem i kryteriami tak, żeby przynajmniej częściowo dogodzić każdemu. To, że mam tu do powiedzenia najwięcej nie oznacza przecież, że się z Wami nie liczę :)
Do miłego!

niedziela, 19 maja 2013

Ważne nr 2.

Razem z Madeleine ustaliłyśmy, że dobrze by było, gdyby każda z nas miała swoją podstronę. Osobisty adres bloga, z osobistym wyglądem itd.
Co by się miało na takowej podstronie znajdować?
Ano właściwie co chcecie, poza 4 elementami: kryteria, kolejka, regulamin, coś o sobie.
Oczywiście kryteria byłyby wtedy własne, a regulamin określałby np. jak należy 'wynagrodzić' ocenę bloga (np. reklama ocenialni, komentarz itd.). Co to jest kolejka i informacje o sobie wiedzą wszyscy.
Tak więc, jeśli się zgadzacie/macie jakieś wątpliwości, to piszcie pod tym postem.

PS. I. Hana, nadal potrzebuję Twojego maila (napisałam na chacie, ale nie wiem czy widziałaś)
PS. II. Póki wszystkie nie dacie mi znać, trzeba stosować się do kryteriów i regulaminu będącego na tej stronie.
PS. III. Zaległe oceny dodam w tygodniu, ponieważ nie zdążyłam na wczoraj. Wybaczcie, że musicie tyle czekać. Poinformuję Was zaraz po wystawieniu notki.

sobota, 18 maja 2013

Owoc 006. Midori


Kolejną chętną do oceny u mnie jest Midori z Córka Boga .

1. Tytuł
Tytuł świetnie oddaje fabułę tego bloga. Nic dodać, nic ująć. A adres to po japońsku również „Córka Boga”. Jak ja kocham Google translate ;)
5/5 pkt

2.       Pierwsze wrażenie
Blog bardzo schludnie wygląda, co zapewne jest zasługą szablonu. Jedynie przeszkadza mi to przeźroczyste tło posta, bo na początku trudno się czyta przez Aiko. Nagłówek, również „Córka Boga” jest nad najnowszą notką. Ja przez to, że taka głupia jestem na początku tego nie zauważyłam. Głupia ja…
4/5 pkt

3.       Grafika, kolorystyka
Szablon jest po prostu… Nie wiem jak go opisać… Jest śliczny i łagodny, a zarazem taki mroczny. Kolorystyka również wspaniała. Połączenie białego, czarnego i niebieskiego to coś zachwycającego.  A obrazki z Pain’em, Konan, Madarą/ Tobi’im i Aiko są bardzo ładne.Wszystko współ gra ze sobą, lecz jak mówiłam ta czcionka na początku posta jest straszna.
10/10 pkt

4.       Dodatki
Ilość dodatków jest bardzo mała. Jest ich zaledwie 6, jeśli policzyć również strony. Dodałaś linki do istniejących już rozdziałów, a w „Informacjach” umieszczasz istotne fakty związane z blogiem. Masz buttony do szabloniarni, która wykonała dla ciebie to cudo i swoje fanpage na Fb i Twitterze.
8/10 pkt

5.       Treść i gramatyka
Jest to tematyka jedyna w swoim rodzaju. Jeśli się nie mylę, to jest to pierwszy blog o dziecku Nagato i Konan. Ogólnie uwielbiam jak przedstawiasz przyjęcie jej do Akatsuki oraz poznanie jej Ojca. I jeszcze o postanowieniu by jej trenerem pozostał Saso… A no właśnie, od dzisiaj będę cię czcić w piątki o 17:30, bo pojawił się mój mąż- wielki i potężny (jeśli nie orientujesz się o kogo chodzi, to wiedz, że o Sasori’ego).Notki są w miarę długie. Nie za długie, przez co nam nie przynudzasz ani nie za krótkie.
         Z ortografią u ciebie bardzo dobrze. Z interpunkcją z resztą też. Dialogi i opisy prowadzisz bardzo starannie i naturalnie. Narracja, co prawda jest w 3 osobie, a ja osobiście wolę czytać pierwszą, ale ta ci wychodzi znakomicie. Wszystko ładnie się układa i uważam, że jesteś świetną pisarką.
20/20 pkt

6.       Bohaterowie
Nie mam co tu napisać, bo bohaterów nie ma. Jedynie możemy się zorientować czytając twojego bloga jak mają na imię, a patrząc na szablon jak wyglądają.
1/15 pkt

7.       Linki
Nie aktualizujesz linków do blogów, bo naliczyłam tam, aż 6 usuniętych, a 1 nie znaleziony. Za to dowiedziałam się, że masz na imię Dominika. Och tak, jestem zła… Masz ich dużo, lecz są idealnie rozmieszczone. W jednej zakładce zachęcasz ludzi do zajrzenia na te blogi, które i ty czytasz, masz linki do analizatorów, poradników, katalogów, szabloniarni i czegoś czego nie umiem określić, ale zwie się „Inne”. Bardzo podoba mi się fakt, iż zrobiłaś też nową zakładkę dla wszystkich ocenialni do których się zgłosiłaś.
5/5 pkt

8.       Zaangażowanie
Piszesz bardzo żadko, bo prolog był 15.09, rozdział 1. 08.12, rozdział 2. 04.01, a rozdział 3. 08.04. Piszesz tak około, co miesiąc. Rysunków ci nie wliczam, bo miałaś do nich odwołanie. Filmików zresztą też. Na końcu notki zwracasz się do czytelników i im odpowiadasz na ich komentarze. Tak samo przedmowa przed tymi odpowiedziami jest do nich, bo mówisz co u ciebie, czemu dopiero teraz nowa notka itp. O sobie mało, ale na pewno więcej niż ja. Przy okazji mogę się dowiedzieć jak się z tobą kontaktować.
17/20 pkt

9.       Inne
Tu też masz odwołanie…

Uzyskujesz status Owocka (dobry).  Z tego, co wiem to zgłosiłaś się również do innych ocenialni, więc radziłabym ci zrobić „bohaterów”, bo jest to część w każdej recenzji i po co masz tracić kolejne punkty? No nic, pozdrawiam i mam nadzieję, że ta ocena cię zadowoliła. W razie czego możesz ją poprawić, ale nie wiem po co… 

Minnou Josei

niedziela, 12 maja 2013

Owoc 005: Minnou Josei

Witam :)
Jest to moja pierwsza recenzja i mam nadzieję, że nie będzie w niej zbyt wiele błędów.

Autor: Minnou Josei
Blog do oceny: Shikari-Forever
Oceniająca: Madeleine Evans
Na podstawie mangi i anime: Naruto

     Minnou Josei. Znana mi bardziej jako Marta Anonim. Jest ona pierwszą, jak dotychczas jedyną, która odważyła zgłosić się do recenzji, którą ja wykonam. Coś też czuję, że po prostu już nie mogła się doczekać komentarza ode mnie, bo od dawna go obiecywałam... Wybacz, że musiałaś czekać. Więc tak... zaraz przejdę do oceny. Powiem jeszcze tylko, że bałam się zabierać za recenzję tego bloga, z kilku przyczyn, ale o tym pisać już nie będę. Mam nadzieję, że ocena nie jest zbyt surowa. Tak więc zaczynamy.

     1. Tytuł
     Znany mi blog, tak więc adres również. Zastanawiam się, czy tylko ja mam taki głupi problem... mianowicie to, że nie mam pojęcia, co oznacza wspomniany przeze mnie chwilę wcześniej adres: shikari-forever. Znaczy, mam jedno przypuszczenie. Nie wiem, czy dobre. Shika - Shikamaru, ri - Temari. Jak to się nie zgadza, to już sama nie wiem. Tytuł jest taki sam. Wnioskuję, że to "Shikamaru i Temari - na zawsze", bo co innego? Przyznam się bez bicia, pomysł nie jest złym czy też świetny. Ale nawet dobry. Prosty, jasny, prawie że czytelny (nie dla osób takich jak ja, które czasem myślą za czterech, czasem wcale). Daję 3,5/5. Do czterech punktów coś mi nie dociągnie.

     2. Pierwsze wrażenie
     Pierwsze wrażenie? Śliczny szablon. W jednolitych, dopasowanych kolorach. Wręcz zachęca do zostania na stronie. W tle widać Shikamaru i Temari, co utwierdza mnie w przekonaniu, że blog jest prowadzony właśnie o tej dwójce. Czarny z jasnymi barwami, podchodzącymi pod beż, jasny pomarańcz, brąz... wszystko jasne i wyblakłe. Dzięki ciemnym elementom szablon nie jest "martwy". Wykonała go blogerka Anaya. Co mi przeszkadza? Napis na belce. "Każdy ma jakieś przeznaczenie. Pytanie tylko jakie...". Mimo, tak mi się wydaje, pasujących słów, jest on jakby wyrwany i wklejony. Pasuje do tła kolorystycznie, jednak jak dla mnie, mógł zostać inaczej napisany. Jest jeszcze jedna sprawa. Muzyka i kursor graficzny. Obie rzeczy mi nie przeszkadzają, świetnie pasują do wyglądu strony, ale dwie piosenki z playlisty nie działają, zaś ostatnia hm... wybija się z całokształtu. Może należałoby to jakoś poprawić? No... tak więc całość ocenię na 4,5/5 punktów.  

     3. Grafika, kolorystyka
     Nie mam kompletnie nic do zarzucenia. W dodatku, przypadkiem chyba rozpisałam się o tym w poprzednim punkcie. Wszystko ładnie ułożone, dobrze widoczne, kolorystyka idealna. W tym punkcie nie ma nic o nagłówku, tak więc nie odejmie on punktów. Karty, znajdujące się u góry strony, są cztery. Brakuje mi "o autorce" oraz "o blogu", ale wszystko jest estetyczne i ładne. 9/10

     4. Dodatki
     Jeśli chodzi o dodatki, to mam jedno zastrzeżenie. Archiwum bloga, moim zdaniem, powinno znajdować się gdzieś na początku kolumny. Gdybym nie szukała, to pewnie nawet bym go nie zauważyła. Licznik jest ciekawie podpisany. Szkoda, że "o mnie" jest nazwane "mało interesujące...". Coś mi z tym nie gra. Jako-tako obrazków w kolumnie nie masz, znajduje się tam tylko button bloga. Ogółem gadżetów nie jest wiele, ale wszystko jest przejrzyste. W informacjach podałaś najważniejsze rzeczy. Przejdźmy do kart. Są cztery, jak wcześniej wspomniałam, choć "stronę główną" możemy chyba odjąć. Tak więc stworzyłaś trzy podstrony. Znajduje się tu spamownik, który ostatnimi czasy jest świetnym pomysłem, oraz dwie zakładki. "Bohaterowie" i "NOMINACJE". Do obu kart wrócę później. Za punkt czwarty dostajesz ode mnie 7/10.

     5. Treść i gramatyka
     Czas na najważniejszą część. Na początku krótko mówisz, że masz zamiar pisać o Shikamaru i Temari. Zapraszasz nas do czytania, aczkolwiek użyłaś zdecydowanie za dużo wykrzykników. Nie jest ich aż tyle, ale najlepiej kończyć na trzech, a już w szczególności - jednym. No, ale przejdźmy do treści. Pierwsze, co rzuciło w oczy, to liczby, zapisywane cyframi. Tego, niestety, nie robimy w opowiadaniach. Godziny, lata, wszystko zapisujemy literami. Kolejne - unikamy stosowania nawiasów. Staraj się pisać zdania tak, by nie było trzeba ich umieszczać. Wiem, że w odwołaniu wspomniałaś o tym, że Twoja ortografia i interpunkcja jest słaba. Niestety, muszę o tym wspomnieć. Dlaczego? Często zdarza Ci się popełniać błędy, przez co opowiadanie może zniechęcić. Jest jeden, łatwy, choć uciążliwy sposób. Po prostu pisz swoje prace w wordzie, który podkreśla błędy, oraz czytaj je przed wstawieniem. To pozwoli Ci się nauczyć ortografii, a rozdziały będą lepiej wyglądały. Zdarzają Ci się również błędy, takie jak nazwanie Shikamaru - Shikaku. Od kiedy chłopczyna ma imię po ojcu? Na szczęście, jest tego typu pomyłek mało. W twoim opowiadaniu znajduje się coś, co strasznie mi się rzuca w oczy. Cała chmara dialogów między bohaterami i praktyczny brak opisów. W dodatku, strasznie śpieszysz z akcją. Nagle trzydniowa podróż mieści się w jednym zdaniu, co mi przeszkadza, nie powiem. Spróbuj zwolnić, dokładnie pisać każdy z rozdziałów. Szesnaście chapterów... takie opowiadanie powinnam czytać trochę czasu. Twoje nie zajęło mi nawet godziny. Do czego zmierzam? Twoje notki są stanowczo za krótkie. Nie wiem, czy dopiero zaczynasz, czy też masz już jakieś doświadczenie. Niestety, popełniasz sporo błędów, długość rozdziałów nie jest zadowalająca, historia, którą piszesz, składa się niemalże z samych dialogów. No, zostawmy już tę część. Teraz fabuła. Nie jestem pewna, czy masz na nią jakiś ścisły plan, czy może piszesz to, co akurat będziesz chciała. Niestety, opowiadanie jest za krótkie, bym mogła to stwierdzić. Co mnie zastanawia, to bohaterowie. Czasami miałam wrażenie, że czytam o KibaHana, a nie ShikaTema. W dodatku, trochę zmieniasz charaktery, a wystarczyłoby dopisać do wypowiedzi Nary np: "jakie to upierdliwe... ale muszę to zrobić", co od razu bardziej nadaje właściwą osobowość postaci. Trochę zdziwiło mnie to, że po Czwartej Wielkiej Wojnie Ninja, Kiba dalej chce się mścić, a.. (spoiler)Neji żyje(koniec spoileru). Jak wiemy, Naruto cały czas mówił, mówi i zapewne będzie mówić, że należy przerwać koło nienawiści, zaniechać zemsty. A tu Inuzuka chce pozabijać shinobi ze skały... I Uzumaki nic na to nie powiedział? Pomarańczowy Hokage powinien zareagować tak, jak tylko on potrafi. Kurde, ale się rozpisałam.. Takie moje zboczenie zawodowe. Niestety, za treść mogę dać Ci tylko 8/20 punktów. Uwzględniłam w tym odniesienia, ale to i tak niewiele. Po prostu jest za dużo minusowych spraw...

     6. Bohaterowie
     Wspomniałam wcześniej o zakładce "Bohaterowie" i góry strony. Jest ona wykonana jak należy, choć ja wolę inny rodzaj jej tworzenia - w formie opisowej. Mimo wszystko, znajdują się w niej zdjęcia postaci i krótkie informacje, choć może lepiej po prostu powiedzieć - cechy. Wiek, wygląd, imię i nazwisko, zainteresowania i znienawidzone rzeczy. Stworzyłaś, bodajże, trzy OC, które chyba raz wystąpiły. Szczerze powiedziawszy, znamy tylko charakter jednej z nich. Wystarczyło napisać "podobna do Shino" i wszystko jasne. Paring ShikaTema jest rzadki, ale nie aż tak bardzo. Można by rzec, że balansuje na granicy popularności, a osobliwości. Za ten punkt dostajesz ode mnie 11/15 punktów.

     7. Linki
      Linków masz tak dużo, że nie liczę, bo mi się nie chce. Oczywiście żartuję, zmusiłam swoje leniwe oczy do pracy. Wszystkich odnośników masz równo pięćdziesiąt. Mi nigdy nie udałoby się czytać tylu blogów.. To dla mnie nierealne więc podziwiam. Szkoda, że linków do katalogów, szabloniarni, czy recenzjalni, nie masz w oddzielnej karcie. Otrzymujesz 4/5 punktów.

     8. Zaangażowanie
      Notki pojawiają się nieregularnie, zależnie od humoru, bądź weny. O swoich rysunkach wspominałaś, ale zamieszczasz, miast nich, arty, które znalazłaś w internecie. Niektóre mi się nawet bardzo podobały. Jak wspomniałaś, filmików nie ma, ale uprzedzałaś, punktów nie odejmę. Nie zauważyłam, byś jakoś specjalnie rozmawiała ze swoimi czytelnikami, ale widać, że jesteś do nich pozytywnie nastawiona. Za to duży plus. Nigdzie nie zamieściłaś swojego opisu, jak już mówiłam wcześniej. Szkoda, lubię czytać o autorkach/autorach. Za ten punkt masz 10/20 punktów. Dlaczego? Bo jednak rozdziały pojawiają się dość często, ale szkoda, że z nierównymi odstępami. 

     9. Inne
     Ostatni punkt oceny. Chciałam tutaj wspomnieć, o dwóch notkach specjalnych oraz nominacjach. Najpierw dodatkowe jednopartówki. Miło, że chcesz pisać takie prace. Zawsze w walentynki, czy inne święto, ciekawie jest poczytać coś innego, napisanego specjalnie na ten dzień. Kolejna sprawa - zakładka "NOMINACJE". Umieszczasz tam nagrody, jakie ktoś Ci hm.. niech będzie, że dał. Wszystko w jednej stronie - nawet dobre posunięcie. Tak więc to chyba już wszystko. Za punkt dziewiąty zdobywasz 4/5 punktów.

Tak więc moja pierwsza recenzja dobiegła końca. Chyba nie jest aż tak surowa, co? Razem zdobyłaś 61/100 punktów. Całkiem ładny wynik :) Według rozpiski, jesteś Niedojrzałym owockiem (dostateczny).

Od autorki: Cóż.. przepraszam, że dodaję w niedzielę, ale cały weekend miałam zajęty. Boże.. mam nadzieję, że nie jest w tej recenzji zbyt wiele błędów, czy powtórzeń... 
Pozdrawiam

WAŻNE!

Niedługo (tj. 18 maja) blog zmieni swój adres.
Postanowiłam go zmienić z kilku prostych przyczyn:
1) nie jestem już Kaori, tylko Ahiru (cóż, nie tylko Minnou zmieniła ksywkę ;D)
2) adres powstał od razu, a na nabór zdecydowałam się po jakimś czasie, w efekcie czego już nie jest adekwatny do stanu faktycznego (i byłoby to niesprawiedliwe, zachować ten adres)
3) wydaje mi się, że owocowe-oceny.blogspot.com będzie lepszym adresem (adekwatnie do nazwy), ale to jeszcze kwestia do omówienia z innymi członkami załogi (stażystami, ale jednak)

Tak więc w przyszłą sobotę blog zmieni adres z tego:
oceny-kaori.blogspot.com
na ten:
owocowe-oceny.blogspot.com

I taka prośba do stażystek:
jeśli Wam to nie odpowiada lub macie inny pomysł, to napiszcie pod tym postem.

sobota, 11 maja 2013

Owoc 004. Hana-chan



No dobra… Czas na moją recenzję… Ludzie, ja nie gryzę, serio… To teraz ocena Hany-chan z Chociaż jedno miłe słówko może rozświetlić mrok w sercu

1. Tytuł
Adres bardzo mi się spodobał, bo można go przetłumaczyć „W świecie ciemności”. Możemy zgadywać, że główna bohaterka będzie miała jakiś trudny wybór lub przejdzie na stronę zła. Tytuł też niczego sobie. Również naprowadza nas na tą „ciemność”.
      Opis masz (poszperałam trochę po katologach). Co nie wyklucza faktu, że mogłaś zrobić zakładkę „O blogu”.
5/5 pkt

2. Pierwsze wrażenie
Wszystko wydaje się być na swoim miejscu. Tekst łatwo się czyta i nie jest jakaś dziwna czcionka. Chociaż wolałabym czarny kolor liter, a białe tło, ale to byłoby wtedy za mało „mhroczne”, „tajemnicze” i „złe”.
5/5 pkt

3.  Grafika, kolorystyka
Co tutaj mogłabym napisać… Szablon świetny! Cud, miód i nutella! Znów „mhrok” i „tajemniczość”. Postać na pierwszym planie po prostu piękna. Niestety albo ja mam coś z komputerem, albo te inne obrazki później ją zasłaniają. Itaś cudny, jak zwykle.
10/10 pkt

4. Dodatki
Gadżetów jest tu średnio, chociaż dodałabym jeszcze coś. Podoba mi się ten tekst na samej górze, w którym zwracasz się bezpośrednio do wszystkich osób, które zawitały kiedykolwiek na twojej stronce i prosisz o komentarz. „Czytam” to taka oklepana nazwa gadżetu. Mogłabyś dać coś bardziej charyzmatycznego.
9/10 pkt

5.Treść i gramatyka
Masz bardzo ciekawy pomysł na ogólną fabułę tego bloga. Hana- siostra Minato, a ciotka Naruto. Pytanie tylko czy będzie z Itachi’im, czy Kakashi’im… Na początku byłam pewna, że to ten pierwszy jest wybrankiem jej serca, ale ty mnie zmyliłaś i zaplanowałaś pocałunek jej z Hatake.
    Piszesz, że twoje notki są krótkie, ale według mnie to w zupełności idealna długość. Nie jest za krótkie i akcja nie dzieje się za szybko, a też nie jest za długie by nas zanudzać.
    Z  ortografii nic nie znalazłam, ale zauważ, że jestem dyslektykiem i nie umiem wyszukać błędów. Znalazłam jedynie kilka literówek.
    Interpunkcja jest u ciebie w miarę dobra, ale często dialog tej samej osoby umieszczasz w osobnych linijkach, a powinien być w jednym miejscu.
    Dialogi masz ciekawe i naturalne, więc nic nie straciłaś. Opisy są często najmniej lubianą przez czytelników częścią opowiadania, lecz ja je lubię. One wychodzą ci znakomicie!
    Narrację zmieniasz, bo raz piszesz w I osobie, a raz w III. Osobiście wolę I w twoim wykonaniu, bo dzieje się więcej i poznajemy wszystkie przemyślenia i udręki głównych bohaterów.
18/20 pkt

    6. Bohaterowie
Opisy bohaterów są fajne i ciekawe. Obrazki z resztą też. W tej karcie dałaś Hanę i Itachi’ego, a mieszkańców Konohy i Akatsuki rozdzieliłaś. Jedynie nie wiem gdzie mam ich szukać- na naruto Wiki czy gdzie indziej?
    Mi się te zdjęcia bardzo podobają. Hany- jest piękne i naturalne, pokazuje jej zalety. Itachi’ego- ogólnie jest piękne, a za nim widać ciało innej kobiety, więc można pomyśleć, że stał się kimś w stylu Casanovy.
15/15 pkt

7. Linki
Linki są aktualizowane, lecz jest ich zaledwie 12. Oczywiście, mówię o tych gadżetach, bo licząc z tymi z „Katalogi” jest ich dużo. Zauważyłam też, że właśnie w tej zakładce masz linki do katalogów, szabloniarń i ocenialni.
5/5 pkt

8. Zaangażowanie
Nawet często piszesz, a notki są zjawiskowe. Niestety swoich rysunków ani zdjęć nie masz. Do czytelników nastawiona jesteś bardzo pozytywnie, bo końcówkę zawsze do nich kierujesz i chętnie odpowiadasz na ich komentarze.
       „Opis siebie” masz świetny. Zamieściłaś tam wszystko, co powinniśmy wiedzieć, a także, co znosisz, a co wręcz nienawidzisz.
12/15 pkt

9. Inne
Notek specjalnych, konkursów, ani filmów niw masz. Jeśli jako niespodzianki zaliczamy to, że za każdym razem nas zaskakujesz, to jakieś masz.
2/10 pkt

Dostajesz ocenę „Dojrzałego owocka” (bardzo dobry) z 81 pkt na 100. Muszę ci powiedzieć, że się idealnie zmieściłaś, bo jest od 81-90. Mam nadzieję, że ocena się spodobała. Jeśli chciałabyś ją poprawiać (a nie musisz wcale), to zawsze możesz zgłosić się ponownie.

Pozdrawiam!

OD AUTORKI: Jak widzicie to moja pierwsza ocena. Kaori, proszę napisz co o tym sądzisz. Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY!

Owoc 003: Tsuki

Wybacz, ale odwołania nie przyjmę, bo opis szczątkowy, ale jest czyli w kryteriach bym punkt odjęła, a Ci się w sumie należy. Przynajmniej u mnie, bo nie wiem jakby to było u innych o.O
No to jadziem z dziadziem <3

1. Tytuł
Adres, optymistyczny, nie powiem."Twórczość radosna", brzmi "słitaśnie". Tylko, że człowiek wchodzi, a tu Akatsuki. Hmmm... W sumie, mniejsza z tym, bo idąc dalej, natrafiamy na tytuł: Naruto Zbiory. Jakie zbiory? Czego zbiory. No albo naprawdę jestem debilem, albo nie rozumiem tego zagrania! Ale ponieważ wiem doskonale, że debili gorszych ode mnie jest na tym świecie więcej, za punkt 1 dostajesz 3 na 5 pkt. Na koniec dodam jeszcze tylko, że ocenę podwyższa Ci fakt, że link dodatkowo wskazuje na autora bloga.

2. Pierwsze wrażenie
To co człowiek widzi na pierwszy rzut oka to zwykła ciemność. A raczej bardzo ładny granacik. Nagłówek duży, wyraźny, z tytułem bloga. I człowiek wie, gdzie jest. Wszystko jest poukładane. Gadżety w 1 ramce, posty w 2. Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, to dostajesz max, czyli 5 pkt; bo wszystko jest urządzone schludnie i nie ma chaosu.

3. Grafika, kolorystyka
Kolory są spokojne, a w sumie to 1... Wszystko zgrane, żaden element się ze sobą nie kłóci. Dużo rzeczy jest schowanych, więc nie ma tłoku. Obrazki też są. I zdjęcia bohaterów, i różne reklamy... A nagłówek duży i czytelny.
I znów max.: 10 pkt.

4. Dodatki
Dodatków w sumie mało. Reklamy innych blogów, coś tam o Tobie i informacje o planowanym One Shocie. No i zakładka notki informacyjne, które zazwyczaj nie są jakoś specjalnie wyróżnione. Ratuje Cię jednak krótki (ale istniejący, więc nie mów, że nie!!!) opis opowiadania oraz linki do Twoich innych blogów i do Twojej listy czytelniczej. Masz też INFO. Niby nic, a cieszy. Brakuje tego na innych blogach, a wbrew pozorom świetnie organizuje pracę bloga. Tzw.: czarno na białym. Mogłabyś pomyśleć, czy nie wrzucić co jakiś czas czegoś np. do notki. Podzielić się ciekawym odkryciem, albo coś. Oczywiście nie zmuszam! Ja tylko bawię się w 'ciocię-dobrą radę'.
Dostajesz 7/10 pkt.

5. Treść i gramatyka
Tematyka ciekawa. O Akatsuki jest blogów po horyzont, o tzw. Naruto Next Generation prawie drugie tyle, ale połączenie tego w 1? Muszę przyznać, że to był strzał w 10! Tym bardziej, że mieszasz tam i akcję, i humor, i nawet retrospekcję... Długość notek też w sam raz. Nie są za długie, ale dużo jest blogów, które mają co najmniej połowę krótsze rozdziały. A rozdział ma być rozdziałem, a nie wpisem nad którym człowiek pracował 5 czy 10 minut. Błędów ortograficznych rażących znalazłam aż 1 (ktoś Ci go tam nawet wskazał w komentarzu), ale składnia i interpunkcja są poprawne. Dialogi są pół na pół z opisami, ogółem tworząc spójny, jasny tekst. Brakowało mi tylko momentami większej ilości szczegółów danej sytuacji, bo były momenty kiedy akcja mijała jak pstryknięcie palcem. Na plus jednak wyciąga Cię narracja, która jest poprawna i czytelnik nie gubi się oraz nie musi liczyć "raz, dwa, raz, dwa", żeby wiedzieć kto się wypowiada.
Ogółem 19/20 pkt.

6. Bohaterowie
Fanfic jak fanfic, bohaterowie się zgadzają. Charaktery się zgadzają (o tyle o ile, rzecz jasna, bo to nadal Twój prywatny wytwór), paringi też nie z kosmosu, typu Hidan x Ino... Dodatkowo masz bohaterów swoich, nawet nie 1 postać, a całe grono. Ich opisy i zdjęcia są, co naprawdę bardzo ułatwia czytelnikowi wizualizację. Obrazki nie są też z kosmosu i wygląd bohaterów jest jak najbardziej możliwy, biorąc pod uwagę takich, a nie innych rodziców. A jeśli idzie o oryginalność, to jest tam wszystko. Każdy jest inny. Trochę po rodzicach, trochę cech indywidualnych.
Po raz kolejny zgarniasz maksymalną ilość, tj. 15 pkt.

7. Linki
No z linkami to w sumie dziwna sprawa. Na głównej stronie widać tylko 6 różnych reklam. To dobrze, że takowe są, ale w sumie ciekawsze jest co Ty osobiście czytasz i jakie strony odwiedzasz. A w pierwszej chwili nawet nie wiedziałam, że masz taką listę, póki nie zobaczyłam małego odnośnika na samym końcu zakładki "O Tsuki". Nie sprawdzałam osobiście, ograniczyłam się do policzenia i pobieżnego przejrzenia linków. Jest ich ponad 50, z czego większość działa. Dobrze, że prowadzą w różne miejsca. Wprawdzie wszystko to są blogi, ale o różnych tematykach (ocenialnie, opowiadania, dodatki na bloga itd.).
Spokojnie mogę Ci dać 4/5 pkt,

8. Zaangażowanie
Notki pojawiają się regularnie. Dodatków własnych raczej brak. Miło, że podzieliłaś się swoją inną twórczością, to fakt. Kursor również jest zmieniony i idealnie pasuje do tematyki opowiadania. Favikona własna również to potwierdza. Opis Ciebie jest, co w sumie jest podstawą na większości blogów, ale czasem nie sposób na to trafić. Nastawienie do czytelników zdecydowanie masz optymistyczne. Widzę, że zwracasz się do nich w wesoły, ciepły sposób... Niby nic, a naprawdę zbliża ludzi do autora. Zauważyłam, że gdy tego kontaktu brakuje, to i komentujących nieraz jest mało.
Za zaangażowanie w sumie otrzymujesz 18/20 pkt.

9. Inne
Notek specjalnych brak. Konkursów, czy muzyki też brak. W sumie, to chyba nie masz nic poza oryginalnym kursorem i favikoną... Wprawdzie już o tym mówiłam, ale nie powiedziałam, że nie podlega to pod 2 podpunkty, prawda?
Niestety nawet to daje Ci 2 na 5 możliwych punktów...

Łącznie do zdobycia było 100 pkt. Ty otrzymałaś 83. Zgodnie z obowiązującą punktacją otrzymujesz status Dojrzałego owocu (bardzo dobry)!
Jeśli mimo wszystko nie zgadzasz się z oceną, albo po prostu masz jakieś pytanie, to zapraszam do zakładki "pomoc".
Powodzenia w dalszym bloggerowaniu ;D

Owoc 002: Kuro Lady

Bardzo się cieszę, że to pierwszy dzień, kiedy oceniam blogi, a już zgłosiło się kilka osób. Dziękuję Wam dziewczyny ;)
Tym razem pod lupę wezmę blog Kuro Lady: School Fairy Tail
Zaczynamy:

1. Tytuł
Adres i tytuł są krótkie, zwięzłe i na temat. Od razu wprowadzają czytelnika na właściwy tor. Nie ma mowy o pomyłce. Ten adres i ten tytuł dotyczą Fairy Tail i co do tego nie ma wątpliwości już od samego patrzenia. Opisu brak, a szkoda. Mógłby być jakiś prolog, może link do jakiejś recenzji anime? Bajerów w postaci gry słownej, obcych słów, czegoś charakterystycznego też nie widzę.
Z wielką przykrością stwierdzam, że już na wstępie dostajesz tylko 2/5 pkt.

2. Pierwsze wrażenie
Tu jest nieco lepiej. Duży nagłówek, nie przesadzony, ładny i mieści się na ekranie. Okej. Całość w miarę czytelna. Tylko kiedy tekst zachodzi na białą linię tła, jest trochę gorzej... Podoba mi się układ. Tekst po 1 stronie, dodatki po 2. Nie ma chaosu. Elementów jako takich też kilka jest. Chodzi mi tu o te najważniejsze, jak archiwum, czy kilka słów o Tobie. No i w oczy rzuca się imponująca statystyka. Widać, że czytelnicy lubią Twojego bloga.
Tracisz 1 punkt za tło, które momentami wręcz przeszkadza i gryzie się z nagłówkiem, co psuje ogólny odbiór bloga. Także: 4/5 pkt.

3. Grafika, kolorystyka
Szablon jest Twój, przyznajesz się bez bicia i to Ci się chwali. Ja nie umiem zrobić szablonu nijak i podejrzewam, że wiele osób też nie umie. Jeśli chodzi o kolorystykę: granat z nagłówka + zieleń z dodatków to kontrastowy strzał w 10. Natomiast walnięcie do tego brązowo-białego tła, to już kapucha. Powinno być raczej jednokolorowe, na przykład coś w ten granat. Co za dużo, to nie zdrowo, jak zapewne wiesz... A jeśli idzie o obrazki, to jestem zachwycona. Osobiście jestem zwolenniczką ludzi, którzy wrzucają na bloga fotki. 1 że to ułatwia wizualizację czytelnikom z mniejszą wyobraźnią, a 2, że pokazuje Twoje zaangażowanie (w końcu ktoś je musiał dobrać). Jedyny mankament to fakt, że wrzucasz je jak leci... Źle. Źle się wyraziłam. Nie miałam na myśli kolejności, tylko rozmiaru. Na blogspocie, jak pewnie wiesz, jest możliwość zmniejszenia zdjęcia. Zastanów się nad tym, bo będzie to estetyczniej wyglądać.
Tym razem 8/10 pkt.

4. Dodatki
Ile tu tych dodatków? Przeciętnie. Nie za dużo, nie za mało. Najważniejsze są. Statystyka, archiwum, coś o Tobie. To w sumie podstawa. Bohaterowie też są, chociaż umieszczeni w notce. Tutaj jest okej. Gorzej z oryginalnością i treścią. Te które są, to są tzw. 'podstawowe'. A można dać kalendarzyk, zegarek, muzykę, własny kursor... Dobre jest za to jeszcze to, jak podpisałaś statystykę. Nie jest to może mega-full-czad-hiper-cud-miód-orzeszki, ale nie zostawiłaś tego po prostu 'statystyka'. No i wykrzyknik po 'Blogi, które kocham' wskazuje na Twoje emocje. Kolejna zaleta.
Słowem: 7/10 pkt.

5. Treść i gramatyka
Tematyka lekko oklepana. Nie mówię, że zła, ale praktycznie każde anime ma już fanfica o tychże postaciach w szkole. Tym bardziej, że High School - High Schoolem, ale widzę tu dużo innej akcji, co urozmaica opowiadanie. Notki nie są porażająco długie, ale są bardzo często dodawane. Jeśli chodzi o ortografię, nie znalazłam rażących błędów, a nawet jeśli były jakieś drobiazgi, to aż tak czepiać się nie będę. Interpunkcja też bardzo dobra. Tylko składnia momentami była rodem z gwiezdnych wojen... Mimo tego, opisy bardzo mi się podobały. Nie były bardzo długie, ale bogate w treść i ładnie skomponowane. Dialogi jak na moje oko też poprawne. Bardzo dobrze, że są wcięcia informujące o tym kto kiedy mówi. Czasem ludzie tworzą takie dziwne rzeczy, że trzeba przeczytać kilka razy nim się człowiek połapie kto co mówi.
Podoba mi się i dostaniesz 19/20 punktów.

6. Bohaterowie
Zdjęcia są, opisy są, czyli wszystko w porządku. Lepiej by tylko było, żeby byli oni na jakiejś podstronie. Łatwiej byłoby się do nich dogrzebać. Ale to w sumie nic nie zmienia, bo z bohaterami trzeba się zapoznać na samym początku, a to przecież pierwsza notka, o ile dobrze widzę. Oryginalności postaci też się nie czepiam, bo przecież fanfic zawiera prawdziwych bohaterów, a Ty mimo wszystko dodałaś jeszcze ludzi 'z innej paki'. Nie ma co się rozpisywać:
za bohaterów otrzymujesz max, czyli 15 pkt.


7. Linki
Linków jest, ile jest. 12 to nie tak źle. Gorzej tylko, że 4 z nich nie działają. To psuje całość, bo człowiek wchodzi, a tu klops: nie ma takiego bloga! I co zrobić? Ktoś poleca bloga, który nie istnieje? Nieładnie... A wystarczy np. raz na miesiąc czy nawet na 2 wejść w każdy link z osobna i usunąć te, które nie działają. Dodatkowo mogłyby prowadzić na inne strony, które uważasz za ciekawe, a nie tylko na blogi z opowiadaniami... Chyba, że nie robisz w Internecie nic innego, ale to chyba byłoby dziwne.
3/5 pkt.

8. Zaangażowanie
Zaangażowanie widzę tu duże. Linki są, licznik odwiedzin nabity. Kilkanaście notek na miesiąc, mnóstwo obrazków, dużo o sobie i własny szablon (już wiesz co o nim myślę). Widzę emotki w opowiadaniach, opowiadasz co u Ciebie i chcesz wiedzieć, co u innych. Brakuje mi tu tylko czegoś w stylu własnej reklamy (np. button, czy avek), chociaż to nie jest oczywiście konieczne. Albo i nie. Jest coś, czego brakuje tu znacznie bardziej: rozmowy. Owszem. Gdzieniegdzie dodasz kilka słów od siebie, ale to jest ogółem. A niektóre komentarze prawie kipią od emocji, a Ty nic. Żadnej odpowiedzi. Oczywiście nie chodzi tu o to, żeby na każdy komentarz zaraz odpisywać, ale są tam takie, na które aż chce się w jakiś sposób odpowiedzieć. Przynajmniej ja tak to widzę.
18/20 pkt.

9. Inne
Notki specjalne i mnóstwo, mnóstwo obrazków. Może chwilami za dużo? Ale to już zależy od odbiorcy, bo mi np. się bardzo podobało :)
3/5 pkt.

Łącznie uzyskałaś 79 punków. Zgodnie z kryteriami, otrzymujesz tytuł Owocka (dobry). Jeśli z czymś się nie zgadzasz lub masz jakieś pytanie, pisz śmiało. Pamiętaj również, że po zmianie min. 3 elementów możesz zgłosić się do oceny ponownie. Miłego dnia ;)

środa, 8 maja 2013

Owoc 001: Minnou Josei

Okej. No to jedziemy. Pierwsza odważna (za co wielkie brawa ;D) Minnou Josei z bloga Historii ciąg dalszy. Oto rezultaty:

1. Tytuł
"Historii ciąg dalszy" to tytuł, który daje do myślenia. Jakiej historii? Co to ma do rzeczy? Co było wcześniej? No nic. Jedziemy dalej. Adres bloga: Konoha Clans. A, no i wszystko jasne! Chyba. Jak rozumiem, są to dalsze losy ludzi zamieszkujących Konohę. No ok. To już mówi nam coś więcej.
Nie wiem, czemu napisałaś, że opisu nie ma. To znaczy, może mnie nie zrozumiałaś. Nie chodziło mi o szczegółowy opis o czym jest opowiadanie, bo to by mogło ludzi zniechęcić do czytania. Mają opis, po co się zagłębiać? Ale widzę, że jest coś takiego, jak 'Wcześniejsze czasy'. Wprawdzie nie jest to napisane, ale jest link do opowiadania, które wprowadza. Można czytać historię od połowy, albo zapoznać się z tym, co było wcześniej (co jest znacznie rozsądniejsze). Generalnie: fajnie, że tytuł jest powiązany z adresem bloga oraz, że dałaś możliwość zapoznania się z tematyką bloga.
Jak na początek jest nieźle, ale dostaniesz tylko 3/5 pkt.

2. Pierwsze wrażenie.
No tu już będzie trochę gorzej. Wchodzę na bloga i widzę burzę i białe prostokąty, ni w 5 ni w 19. Rozumiem, że czekasz na szablon i dobrze, że napisałaś, ale ten podpunkt obejmuje też inne kwestie. Tzn.: najbardziej w oczy rzucają się linki. Nie jest to dobre, bo główna część bloga, ta z opowiadaniem, zepchnięta jest na drugi plan. Z resztą czcionka zasadniczo się różni w obu kolumnach i w dalszym ciągu część środkowa gdzieś tam zanika w ludzkich oczach. Tutaj brak szablonu Cię nie uratuje, ponieważ jest dużo szablonów w bloggerze, które są jasne, przejrzyste itd; a które można zastosować tymczasowo.
Za pierwsze wrażenie niestety tylko 2/5 pkt.

3. Grafika, kolorystyka
Po raz kolejny w ocenie przeszkadza trochę fakt, że dopiero czekasz na szablon, więc konkretnie do grafiki się nie odniosę. Natomiast kolorystyka: do obecnego tła, bardzo dobrze wyglądają niebieskie i czarne napisy. Jest to zdecydowany plus. Tak samo nie najgorzej wypada białe tło do tekstu i gadżetów. Tylko, że zaglądając dalej, trafiamy na zieleń. Bardzo ładną zieleń, ale nijak nie komponującą się z całością. Z bielą tworzy dość mdłe połączenie, a z burzowym tłem... Wygląda jeszcze gorzej. Kolejnym jednak plusem są obrazki w notce. Mogłabyś je tylko nieco zmniejszyć, bo wychodzą za 'pole' i to też psuje końcowy efekt.
Tutaj masz obniżony próg punktacyjny, ale mimo wszystko dostajesz 3/5 pkt.

4. Dodatki
Trochę ich jest, co Ci się chwali. Nie jest to przerażająca ilość, więc nie ma na blogu chaosu. Są ułożone po kolei, do każdego prowadzi inny link. Trochę pusto jest na głównej stronie, ale myślę, że to się zmieni wraz z nowym szablonem, więc się czepiać nie będę. Punktujesz również tym, że dałaś takie coś jak Reklama, czy nominacje. Nazwa 'wcześniejsze czasy', też jest pomysłowa i kusi, żeby tam zajrzeć. Nominacje z kolei brzmią tak dość uroczyście. Zupełnie jakbyś chciała pokazać, że bloggujesz na poważnie, a nie dla zabawy (a może tak jest?)
Tak więc tutaj zgarniasz 8/10.

5. Treść i gramatyka
Tematyka... No cóż. Blog o wszystkim i o niczym. Tu też nie zwojuję zbyt wiele, bo jak wiadomo: nie ma jeszcze dużo akcji. Dziwne trochę było 'zadanie domowe' chłopaków i ta akcja w barze, z dziecięcymi fotkami. Ogółem, jest trochę śmiechu jak w prawdziwym anime, ale sądzę, że dodasz tu też trochę akcji. Wątki nie są do końca wyodrębnione, ale widać, że coś się kształtuje. Niestety o tyle, o ile notki są ciekawe, są cholernie krótkie! Jest na to jedna rada: daj sobie ze 2 dni więcej, a napisz coś z głową i konkretnie. Ortografii się przyczepię (jestem małpa, a co) ponieważ dysleksję da się tutaj unieszkodliwić, ustawiając tylko znaczek u góry, który sprawdza pisownię. Dlatego tutaj przyczepię się do błędów. Znalazłam ich średnio po 3 ortografy na 1 notkę. Literówek było duuuuużo więc nawet nie liczyłam. Składni i interpunkcji Ci nie liczę, ponieważ tego ani word, ani sprawdzanie pisowni w bloggerze nie wyeliminuje. Dialogi są, opisy są. Mniej więcej w stosunkach pół na pół, czyli nie jest to esej, rozprawka, ani dramat, tylko zwykłe, przyjemne i lekkie opowiadanie. Typowy fanfic. Narracja też jest dobra. Nie ma suchych dialogów, używasz słów, które ułatwiają czytelnikowi dojście do tego, kto w danej chwili się wypowiada. Tekst jest również w miarę spójny. Poszczególne momenty są oddzielone i jest do nich wprowadzenie, jak choćby, że tu i tam było spokojnie, tu i tam było tyle ludzi.
Łącznie 13/18 pkt.

6. Bohaterowie
Podoba mi się, że podzieliłaś to na 2 podstrony: bohaterowie pierwszoplanowi i drugoplanowi. To ułatwia ludziom wgląd, jeśli szukają informacji o konkretnym bohaterze. Opisy skonstruowane są w miarę jednakowo, nie ma chaosu, wszystko jest poukładane po kolei. Klan, za klanem, mężczyzna, kobieta, dzieci. Nie ma opisów wyglądu, ale są zdjęcia, co nawet bardziej pomaga. Jak widzę, są to tylko przerobione zdjęcia oryginalnych postaci z anime, ale nie sądzę, żeby to jakoś bardzo przeszkadzało. Niestety poległaś trochę na oryginalności. Na szczęście nie do końca. Chociaż postacie pierwszoplanowe charakter i wygląd mają nienadzwyczajny (ot i kropla w kroplę pomieszane geny rodziców) o tyle wprowadzenie np. córki Kakashiego podkochującej się w synu Itachiego było pomysłem trafionym w 10!
Otrzymujesz 13/15 pkt.

7. Linki
Dotarłyśmy do nieszczęsnych linków, które choć rzucają się w oczy, stanowią dopiero punkt 7... A więc. Jeśli chodzi o ilość to jest ich o ho ho i ciut ciut. Ciągnie się to i ciągnie, końca nie widać. Notka się skończyła, a człowiek nadal przewija w poszukiwaniu końca! Ich 'ujęcie' w tak rozwleczonej formie nie jest do końca dobre. Może jednak powinny być nieco zwięźlejsze, albo umieszczone na innej podstronie? To już twoja sprawa, ale trochę to psuje wygląd, tym bardziej, że na dole jest jeszcze archiwum i ramka z info o Tobie samej. Policzyłam je i wyszło mi 48, z czego tylko 2 były 'nieczynne' z powodu usunięcia. Podoba mi się, że linki prowadzą na różne blogi, tzn. i takie z opowiadaniami, i katalogi, i szabloniarnie, i z dodatkami... A jeśli już jest to opowiadanie, to nie w kółko o 1 parze, ale o różnych. Kilka mogłoby prowadzić też do innych stron, które uważasz za ciekawe, ale dobre i to.
Jak zwykle, prawie max. czyli 4/5 pkt.

8. Zaangażowanie
Rozdziały pojawiają się często, co jest fajne, bo nie trzeba długo czekać i widać, że jesteś aktywna, nie obijasz się. Dobre też jest to, że chociaż blog jest 'świeży', już dałaś coś od siebie. Na przykład ta nominacja i ujawnienie prawd o sobie, zdjęcia (chyba Twoje), czy notka specjalna. Widzę, że do czytelników również jesteś dobrze nastawiona. Bardzo dobrze wyglądają takie wesołe, szczere wstępy, kierowane do czytelników. Zauważyłam też odpowiedź na któryś komentarz. Ułatwiasz im też sprawę, nie każąc przepisywać głupiego kodu, by wstawić koma. Ostatnia rzecz, którą muszę ująć w tym punkcie to parę słów od Ciebie, o Tobie. Widzę odnośnik do profilu na googlach, ale jest straaasznie daleko i jeśli ktoś nie przegląda skrupulatnie prawie 50 linków, to może go nie znaleźć. Ułatwieniem jest jednak zakładka 'o mnie', napisana z humorkiem i zbliżająca czytelników do Ciebie. To lepsze, niż chłodny dystans, zapewniam. Jednak jedna rzecz ujmuje Twojemu zaangażowaniu. Brakuje tu widocznych starań, by pomimo czasowego braku szablonu blog wyglądał o
Także na tym polu zgarniasz max., czyli 15 pkt.

9. Inne
Notkę specjalną widzę 1, ale cóż się dziwić, nowy blog. Ważne, że w ogóle jest. Konkursów i filmików nie widzę (bodajże linków do czegoś fajnego na YT), ale jest nietypowy kursor, muzyka i dużo obrazków.
Za ostatni podpunkt otrzymujesz 7/10 pkt.

Twój łączny wynik to 68 na 88 pkt.
A Twoja punktacja niestandardowa wygląda tak:
  • 88 - 80: Bezcenne sztuki (celujący)
  • 79 - 70: Dojrzały owoc (bardzo dobry)
  • 69 - 60: Owocek (dobry)
  • 59 - 46: Niedojrzały (dostateczny)
  • 45 - 31: Nasionko (dopuszczający)
  • 30 - 0: Zgniłek
Zgodnie z tym rankingiem otrzymujesz tytuł Owocka czyli ocenę dobrą. Jak widzisz, nie jest źle, choć bez obniżonej punktacji byłoby gorzej. Zawsze jednak możesz zgłosić się do ponownej oceny, kiedy Twój blog będzie już całkiem gotowy. Zapraszam!

wtorek, 7 maja 2013

Ohayo!

Hehe, wiem, jak na oceniarnię wygląda badziewnie, ale to chwilowe. Na razie czekam (i mam nadzieję, że będzie) na szablon. Jak sama próbowałam coś takiego zrobić... No cóż. Nie pytajcie co wyszło, bo nic dobrego. Zapewniam. Mimo to, blog zaczyna funkcjonować. Jestem sama, zobaczę jak mi będzie szło no i możliwe, że otworzę tu jakiś nabór dla innych chętnych do oceniania :)
Tak więc, zapraszam pierwszego odważnego! Nie martwcie się. Oceniam, nie gryzę.
Sayonara miśki!